
|
urodzona: 7.04.2004 nr tatuażu: 222 L
płeć: suczka
maść: czarno - biała nr rodowodu: PKR. I - 53644 D nr rejestracji: 841/XLVI/04 Nowy Targ HD - A EKG serca: prawidłowe suka hodowlana
hodowca: Barbara Larska
właściciel: Teresa i Oskar Emerich |
DOROBEK
MEDALOWY:
49
złote...
................7...srebrnych
...............1
brązowy..
|
Legenda:
Zw.Mł.
Zwycięstwo Młodzieży
. NDSwR
Najlepsza Dorosła Suka w Rasie . CWC
Certyfikat na Wystawowego Championa (POLSKA)
. CAC
Certyfikat na Wystawowego Championa (inne KRAJE)
. CACIB
Certyfikat na Championa Międzynarodowego
. res. CACIB
rezerwowy
Certyfikat na Championa Międzynarodowego . BOB Junior Najpiękniejszy Junior w Rasie . BOB - Best of Breed Najpiękniejszy Pies w Rasie Zwycięzca Rasy
. BOG - Best of Group Najpiękniejszy Pies w Grupie
Zwycięzca Grupy .
BIS RP - Best in Show Ras Polskich
Najpiękniejszy Pies Ras Polskich . BIS Junior Najpiękniejszy Junior Wystawy Zwycięzca Wystawy Junior . BIS - Best in Show Najpiękniejszy Pies Wystawy
Zwycięzca Wystawy . . . . .
.
.
.
. .
.
|
|
Witajcie ! HAU ! HAU ! HAU !
Urodziłam się w słynnej hodowli "z Gangu Długich"
u Pani Basi Larskiej w Olsztynku.
Gdy skończyłam 8 tygodni, mój narzeczony Bastuś, osobiście
przyjechał do nas prosić o "moją łapkę".
 |
|
Ależ
ona jest śliczna ... |
Nic nie mówiłam, bo nie wypadało, ale byłam bardzo
szczęśliwa, gdy Pani Basia wyraziła zgodę.
Wiem - bo wciąż to słyszę - że jestem śliczną,
wesołą i kochaną sunią. I tak musi być, skoro
wybrał mnie sobie nie kto inny, tylko sam Bastuś.
Chodził cały czas wokól mnie bardzo dumny, ale
coś mi się wydaje,
że będzie z niego wielki zazdrośnik. Mnie to jednak
odpowiada :)
To było fantastyczne spotkanie, zabawie nie było
końca. Miód i wino pili starsi, a my młodzież,
otrzymaliśmy ekstra smakołyki. Zadowoleni byli
wszyscy, ale najbardziej ja i Bastuś.
Droga do mojego nowego domu w Krakowie przebiegła
nam wesoło i sympatycznie. Po drodze też
dowiedziałam się, że moi nowi Państwo mają dla
mnie przygotowane ciekawe plany na przyszłość,
jednak
o tych najciekawszych, Bastuś powiedział mi sam
- na ucho :):):)
 |
|
Pożegnania
zawsze są smutne,
ale nikt nie płakał, bo wszyscy
wiedzieli gdzie jadę ... |
W
Krakowie nie zagrzaliśmy długo miejsca, przepakowaliśmy
nasze rzeczy i wyjechaliśmy do Bastusia
wiejskiej posiadłości pod Babią Górą. Tu nasi opiekunowie
postanowili urządzić nam miodowy miesiąc.
Tak rozpoczęły się moje dni w nowym domu - jest super
!
 |
|
Dobrze
jest nam razem ........ |
Z
dnia na dzień jest coraz ciekawiej. Zaczęło się też
moje nowe - wystawowe życie. Ale emocje !!!
Zapraszam więc i na inne strony.
Ja
też kocham Was wszystkich HAU ! HAU ! HAU !
|